Pokój nr 3 w Pałacu Kamieniec — historycznej rezydencji w Kotlinie Kłodzkiej — był niegdyś gabinetem hrabiego. To stąd zarządzał kamienieckim majątkiem i podejmował decyzje, które przez lata kształtowały to miejsce. Dziś możesz tu decydować o jednym: kiedy wstać.
Okno wychodzi na Ogród Północny — XVIII-wieczny ogród historyczny odtworzony z planów i fotografii sprzed dwóch stuleci. Rano zielony i cichy. Przed wieczorem pełen złotego światła. To jeden z niewielu pokoi w Polsce, gdzie za oknem rozciąga się historyczny ogród pałacowy.
Wnętrze w odcieniach mięty utrzymane w stylu gustawiańskim — spójnym i rzadkim, charakterystycznym dla całej rezydencji. Wysokie stropy, meble dobrane z dbałością o historyczny charakter miejsca.
Pokój nr 6 w Pałacu Kamieniec ma jedno okno skierowane na wschód. I na tym właściwie moglibyśmy skończyć — bo to, co przez nie widać, jest powodem, dla którego goście proszą o ten pokój.
Rano — pierwsze słońce i majestatyczna sylwetka Masywu Śnieżnika. O zmierzchu — roziskrzone światłami Kłodzko na horyzoncie. Między tym: kameralność i cisza, które sprawiają, że mały pokój wystarczy w zupełności.
Na ścianach oprawione w ramy wiekowe nuty — każda z osobną historią. To właśnie takie szczegóły sprawiają, że Pałac Kamieniec różni się od każdego innego obiektu typu boutique na Dolnym Śląsku.
Pokój nr 10 w Pałacu Kamieniec jest narożny — co oznacza dwa okna i dwa widoki jednocześnie. Po jednej stronie Ogród Północny — XVIII-wieczny, historyczny, odtworzony z archiwalnych planów. Po drugiej: dawny folwark i wznoszące się nad nim Wzgórze Hermanna.
Nad głową — odsłonięta więźba mansardowego dachu: belki, kąty, ciepłe drewno. To nie brak wykończenia — to świadoma decyzja architektoniczna, która przywraca pokojowi charakter dawnej rezydencji. Autentyczne zabytkowe elementy wystroju to znak rozpoznawczy wszystkich pomieszczeń Pałacu Kamieniec — każdy detal ma historię i intencję..