Duże okna wychodzą wprost na przypałacowy ogród krajobrazowy — różane rabaty, alejki, zieleń, która latem wypełnia całą ramę. Południowa wystawa oznacza światło przez cały dzień. Stopniowo odkrywa się portrety. Na ścianach w odcieniach mięty wiszą kobiece oblicza — w tym podobizna Księżnej de Polignac, damy dworu Marii Antoniny, której historia jest tak samo nieoczywista, jak obecność jej portretu w XVIII-wiecznej rezydencji na Dolnym Śląsku. Rano obudzi Cię ogród — śpiew ptaków, które traktują różane krzewy jako swoje terytorium. Nie ma budzika, który zrobiłby to równie łagodnie.